O NAS

Jak wiadomo - kobiety kochają zakupy. My dodatkowo kochamy podróże. Na tym blogu chcemy dzielić się z wami naszymi zdobyczami, które dane nam było zakupić w ciekawych miejscach w Polsce. Zwiedzamy miasta i miasteczka, w poszukiwaniu ciekawych przedmiotów, nowych widoków, ludzi i doświadczeń. Zapraszamy do czytania jeśli chcecie być uczestnikami naszych wypadów.

Kategorie

Najnowsze komentarze

Warte złota Grzybowo

Są w Polce miejsca owiane tajemnicą, która ma swoje pokłady w czasach popularności Bursztynowego Szlaku. Ten niebywały trakt handlowy powstał w I wieku naszej ery, za czasów panowania Nerona, a był odpowiedzią na wzmożone zapotrzebowanie na "Złoto Północy". Jantar był znany od dawien dawna, jego dystrybucją zajmowali się głównie Celtowie, przy czym Imperium Romanum postanowiło samodzielnie zadbać o swoje żywiczne potrzeby. Tak oto organizator igrzysk angażujących gladiatorów – tuż przed ich rozpoczęciem – wjechał do Rzymu z karawanami przeładowanymi "moczem rysia" (takie wyobrażenie o pochodzeniu jantaru mieli Rzymianie). Wrażenie na elicie Imperium Romanum było imponujące – od tej pory każda zamożna i licząca się w społeczeństwie kobieta zapragnęła posiadać niezmierzone ilości bursztynu, a same igrzyska zyskały miano bursztynowych.

Czy w Grzybowie mógł przebiegać Bursztynowy Szlak?
Ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Znaleziska archeologiczne mogą to potwierdzić, przy czym jeżeli rzeczywiście tak było, to okolice współczesnego Grzybowa stanowiły niezbyt popularną odnogę tego jantarowego traktu handlowego. Możliwe, że w te rejony zapuszczali się bardziej odważni kupcy, ale bardziej prawdopodobne jest, że miało to miejsce u schyłku popularności Bursztynowego Szlaku, który przypadał czasowo na V – VI wiek n. e.

Z tą teorią powiązana jest historia złotego skarbu znalezionego przez robotników podczas prac przy wydobywaniu torfu w XIX wieku. Natknęli się oni na złote monety, przy czym najstarsza z nich pochodziła z czasów perskiego króla Chronos’a II (591–628). Robotnicy rozkradli złote znalezisko – udało się je odzyskać, chociaż trudno stwierdzić, w jakiej części. Skarb składający się ze złotych monet znalazł swoje miejsce w muzeum, ale II wojna światowa przyczyniła się do jego tajemniczego zniknięcia. Do dzisiejszego dnia nikt go nie odnalazł i nie jest też wiadome, jakie skarby kryją w sobie bogate złoża torfu w Grzybowie.

Letni odpoczynek w Grzybowie to nie tylko wakacje z pasją do tematu zaginionego złotego skarbu, ale i wspaniały wypoczynek nad Bałtykiem, który pozwala nasycić się energią na dłużej. Baza noclegowa jest tutaj imponująca [http://meteor-turystyka.pl/noclegi,grzybowo,0.html] chociaż sama miejscowość ma charakter kameralny, co stanowi ogromny atut dla osób, które nie chcą spędzać wakacji w turystycznym tłumie.


Świnoujście i jego Park Zdrojowy

Świnoujski Park Zdrojowy powstał mniej więcej w tym samym czasie. W jego przypadku czas jakby trochę się zatrzymał. Park rozwijał się wolniej, podczas gdy cała infrastruktura turystyczna, rosły z bardzo szybkim tempie. Dziś można skorzystać z  wielu dogodnych form zakwaterowania w Świnoujściu oraz cieszyć się szeroko rozbudowaną bazą gastronomiczną i usługową. To jednak nie znaczy, ze park jest nieatrakcyjny. Pierwsze otwarcie kąpieliska przy parku miało miejsce pod koniec lat dwudziestych XIX wieku. Po pierwszym zdrojowym domu nie został ślad – został on zniszczony po I wojnie światowej.

Największy atut Świnoujścia, czyli czysta plaża i bogata roślinność to zasługa zabiegów, które przeprowadzono tu przed laty. Przeprowadzono tutaj zabiegi hydrotechniczne, które ukształtowały ląd morski i pozbyto się mielizny. Dodatkowo posadzono tu różne rodzaje roślin. To właśnie dało początek powstaniu tak zwanej zieleni komponowanej. Pierwotny kształt ogrodów to zasługa Prus, którzy brali czynny udział w jego projektowaniu.

Następne lata to okresy, w których park się rozbudowywał i modernizował. W okresie między pierwszą a drugą wojną światowa park został wzbogacony o zachodnią część. Sławny projektant z Prus nie pozostawił po sobie żadnych dokumentów, dlatego tez ostatnimi czasu pojawiły się wątpliwości, czy to aby na pewno Prusy brały udział w projektowaniu parku i czy to tylko ich zasługa.

Powierzchnia parku to ponad 40 ha, na której znajdują się różne i rzadkie rodzaje drzew i krzewów. Niektóre z okazów mają nawet ponad 160 lat. Różnorodna roślinność wzbogacona jest wieloma alejkami i miejscami, w których można usiąść.

Park co roku przyciąga kilkanaście tysięcy turystów. Nic więc dziwnego, że miejsce to obrosło wręcz turystyczną infrastrukturę taką jak miejsca hotelowe i noclegowe oraz liczne restauracje i bary. W parku można podziwiać piękne widoki i miło spędzić czas. W planach jest również budowa parku linowego. Był również pomysł na budowę terenu przeznaczonego dla quadów, jednak został on odrzucony z uwagi dbałości o faunę i florę znajdującą się w tym miejscu. Jest to idealny obszar na spacer z całą rodziną, zwłaszcza, że jest to dosłownie kilka minut od plaży lub najbliższych miejsc kwaterunkowych. W miejscu ty znajduje się kilka specjalnych ścieżek, a także ścieżki wyznaczone specjalnie pod uprawianie konkretnych rodzajów sportów.

Warto oprócz plaży i morza podziwiać ten skrawek przyrody. Podczas upału dobrze jest schronić się pod naturalnym parasolem tworzonym przez drzewa znajdujące się tutaj. Można także usiąść na chwilę i odetchnąć świeżym powietrzem. Park Zdrojowy, jest niewątpliwie cennym skarbem Świnoujścia. 


Międzywodzie – cisza, spokój i ciekawe atrakcje

Pośród wartych odwiedzenia w czasie wakacyjnego urlopu miejscowości na pewno należy wymienić Międzywodzie. Leżące nad morzem, oferuje atrakcyjne warunki dla wszystkich poszukujących dobrego odpoczynku. Bez trudu można znaleźć dopasowane do swoich potrzeb i atrakcyjnie położone noclegi (zapoznaj się na w sieci➢ http://meteor-turystyka.pl/miedzywodzie,0.html). Międzywodzie bowiem niezwykle dynamicznie się rozwija, a baza noclegowa jest jednym z istotniejszych elementów tego rozwoju. Dzięki temu może tam wypoczywać znacznie więcej osób.

Nie można zapominać o oferowanych dla turystów atrakcjach, których w sezonie letnim jest znacznie więcej. Plaża w Międzywodziu jest czysta, piaszczysta i dość spora. To zaś powoduje, że podczas pobytu na niej nikt nie będzie miał kłopotu ze znalezieniem dla siebie właściwego miejsca. Można bez problemu spędzać długi czas na plaży, oddając się urokom spędzania czasu w morzu jak również kąpieli słonecznych.

Dla tych, którzy wolą aktywność od leżenia, oferowane są możliwości uprawiania bardzo różnorodnych sportów wodnych. Każdy bez trudu znajdzie tutaj możliwość wypożyczenia niezbędnych do tego celu akcesoriów jak również miejsca, w którym będzie mógł liczyć na kilka lekcji, wprowadzających do konkretnej dyscypliny.

Jeżeli pogoda nie dopisze, co jednak zdarza się bardzo rzadko, lub po prostu pobyt na plaży się znudzi, na pewno warto wybrać się na wycieczkę. Okolice Międzywodzia to Woliński Park Narodowy, czyli możliwość obserwacji zwierząt, ptaków oraz niespotykanej w innych okolicach kraju przyrody. Warto odwiedzić także leżące niedaleko jezioro Martwa Dziwna. Jako naturalny dom wielu gatunków dzikiego ptactwa na pewno zapewni nam niezapomniane chwile. Na takie wycieczki z pewnością nie powinno się zapomnieć zabrać aparatu fotograficznego.

Ciekawym miejscem, które podczas pobytu w Międzywodziu także powinno się zwiedzić jest przystań jachtowa w Zatoce Kamieńskiej. Wiele jednostek, które tam cumują, można nie tylko obejrzeć, ale także bez problemu wypożyczyć. W niedalekiej odległości od Międzywodzia można zwiedzić Park Miniatur i Kolejek, jak również przejść się Aleją Gwiazd Sportu. Dziwnów, bo o nim mowa jest bowiem miejscem, w którym co roku odbywa się Festiwal Gwiazd Sportu.

Jak widać, Międzywodzie to niezwykle interesujące miejsce, które pomaga właściwie wypocząć przed czekającymi trudami pracy i obowiązków dnia codziennego. Przyjeżdżając tutaj samemu bądź z grupą, na pewno nie będziecie się nudzić. 


Kołobrzeskie światło dla żeglarzy

Kołobrzeg – uzdrowisko z wodami mineralnymi, solanką i pokładami borowiny, port morski handlowy i pasażerski, piękna plaża, czyste kąpieliska, molo spacerowe, bogata historia i cenne zabytki. Bardzo popularna miejscowość wypoczynkowa ze zróżnicowaną i bogatą ofertą zakwaterowania, gastronomiczną, rozrywkową i kulturalną. Corocznie rośnie liczba osób odwiedzających miasto, którego początki sięgają VIII wieku, a w którym oglądać można pozostałości potężnych fortyfikacji siedemnastowiecznych, wspaniałe przykłady stylu gotyckiego w architekturze, miejsca historyczne – pomniki i muzea. Ale Kołobrzeg to przede wszystkim miasto, w którym można podreperować zdrowie, odpocząć, nabrać sił, czemu sprzyjają doskonałe warunki klimatyczne i przyrodnicze. Od wieków też był portem dla żeglarzy, który zapraszał w swe podwoje światłem latarni, kierującej bezpiecznie do brzegu.

Na tle miasta wyrasta charakterystyczna sylwetka latarni – okrągłej wieży na szerokiej podstawie. Początki latarni to XVII wiek – w 1666 roku po raz pierwszy zapalono światło, używając w tym celu olej rzepakowy. W 1909 roku latarnię przebudowano na ceglaną i zmieniono olej na gaz, co zwiększyło zasięg światła do 12 mil morskich. Zburzona w czasie II wojny światowej przez Niemców, ponownie została odbudowana, tym razem na platformie dawnego fortu Ujście u wejścia do portu. Obecnie ma wysokość 26 metrów i taras widokowy, z którego można podziwiać bezkresne morze, port i miasto. Kręte schody, prowadzące na górę, dają się we znaki naszym nogom. Ale warto się pomęczyć, by w nagrodę otrzymać niezapomniane widoki. Ponieważ latarnia jest otwarta do zmierzchu, czekamy na kolorowy zachód słońca. Do tych wspaniałych przeżyć dodajemy jeszcze wizytę w Muzeum Minerałów, które znajduje się w podziemiach budynku, a w którym kilkaset eksponatów zachwyca różnorodnością barw i kształtów. Wychodzimy na zewnątrz, a tam latarnia przepięknie podświetlona lampami nabiera uroku i lekkości, choć w dzień sprawia wrażenie przysadzistej i ciężkiej. A jej światło, tak jak od wieków, dalej prowadzi żeglarzy do bezpiecznego portu.


Kościół Farny w Kazimierzu Dolnym

Kazimierz Dolny to jedno z piękniejszych polskich miast. Miasto położone jest nad Wisłą na Płaskowyżu Nałęczowskim. Razem z Puławami i Nałęczowem tworzy tzw. trójką turystyczny. Kazimierz jest jednak miastem wyjątkowym, a to ze względu na to, że wszystkie zabytkowe obiekty tu się znajdujące zostały wzniesione z lokalnie występującego miękkiego, a dzięki temu łatwego w obróbce wapienia. Taki surowiec umożliwił bardzo bogate i fantazyjne zdobienia fasad.

Jednym z cenniejszych zabytków Kazimierza jest kościół parafialny.

Kościół św. Jana Chrzciciela i św. Bartłomieja to świątynia farna (czyli dawniej parafialna, a obecnie najstarsza w mieście lub główna świątynia w dekanacie). Kościół został zbudowany w latach 1586-1589. Pierwszy kościół w tym miejscu powstał około 1325 roku, a jego fundatorem był Kazimierz Wielki. Świątynia jednak spłonęła w wielkim pożarze miasta w roku 1561. Jego odbudowę rozpoczęto już w stylu renesansowym pod koniec XVI wieku.

Kościół jest bardzo malowniczo zlokalizowany na wniesieniu, poniżej ruin kazimierskiego zamku. Położenie na stoku sprawiło, że kościół nie jest budowlą orientowaną, to znaczy, że prezbiterium nie jest skierowane na wschód, a w kierunku południowo-wschodni. Fara jest jednonawowa, z pięknym sklepieniem kolebkowym. Fasadę zdobi czteroboczna i trzykondygnacyjna wieża, która początkowo pełniła funkcje obronne. Do bryły świątyni dobudowane są dwie kaplice, zakrystia (do prezbiterium) oraz tzw. babiniec. Oczywiście całość budowli wykonana jest z wapienia. W ostatnich latach w kościele zostały wykonane liczne prace remontowe i konserwatorskie, dzięki czemu obecnie zachwyca swym pięknem. Farę można zwiedzać w dni powszechnie od godziny 10.00 do 17.00 w sezonie letnim, a w sezonie zimowy od 10.00 do 14.00. W niedzielę zaś niezależnie od sezonu od 14.00 do 17.00.

Kościół zlokalizowany jest przy ulicy Zamkowej, czyli w części miasta, która jest najbardziej atrakcyjna pod względem turystycznym. W pobliżu fary znajduje się wiele ofert noclegów (pokoje, pensjonaty zobacz np. tutaj na meteor). Samo centrum Kazimierza nie jest obszerne, ale bardzo urokliwe. Panujący tu klimat przyciąga turystów ze wszystkich stron Polski.


Dlaczego warto przyjechać do Unieścia?

To co przyciąga rzeszę turystów do nadmorskich kurortów to przede wszystkim Morze Bałtyckie. Położone zaraz przy wybrzeżu Unieście, stanowi jedną z najpopularniejszych miejscowości. Podczas wysokiego sezonu w okolicy lipca i sierpnia rezerwacja tanich i wygodnych noclegów w Unieściu graniczy z cudem. Mimo szerokiej gamy obiektów wypoczynkowych z racji bardzo dużego zainteresowania, rzadko kiedy można trafić na coś wolnego chcąc pojechać z dnia na dzień. Otóż miasto to nie tylko kurort przeznaczony do całodniowego wylegiwania się na plaży, ale także świetne miejsce na poprawę samopoczucia. Poprzez panujący tam mikroklimat, zawarty w powietrzu jod, znacznie poprawia stan zdrowia przy takich chorobach jak niedoczynność tarczycy, czy problemy z oddychaniem.

Miasto położone jest w bardzo dobrej lokalizacji, w pobliżu Mielna. Jest idealnym miejscem dla rodzin z dziećmi. Czyste, szerokie i długie plaże dają niesamowity komfort wypoczynku. Ponadto znajdujące się tam naturalne, dzikie wydmy, lasy, ścieżki rowerowe i inne ciekawe miejsca czynią Unieście jeszcze bardziej atrakcyjnym. Punktem charakterystycznym dla miasta jest legendarna przystań rybacka, gdzie z przyjemnością można zobaczyć jak pracują rybacy oraz kupić świeżą rybkę. Niedaleko przystani znajduje się jedyne w gminie molo spacerowe, gdzie można do woli spacerować po nim oglądając przy tym wschód lub zachód słońca. Dodatkową atrakcją miasta jest Kanał Jamieński, który łącząc Morze Bałtyckie i Jezioro Jamno stwarza idealne warunki do żeglowania. Oprócz naturalnych walorów miasta znajduje się tu również wiele lokali, sklepów z pamiątkami, dyskotek oraz organizowane są tu przeróżne imprezy okolicznościowe. Podczas lata Unieście tętni życiem przez cały czas, oferując turystom coraz to więcej nowych możliwości spędzania wolnego czasu, aby każda zwabić do siebie jeszcze więcej ludzi oraz sprawić iż się tam wróci.


Góra Chełmska w Koszalinie

Koszalin to miasto położone na Pomorzu Zachodnim, nad rzeką Dzierżęcinką oraz jeziorami Jamno i Lubiatowo Północne. Ten znaczący w regionie ośrodek kulturalno-wypoczynkowy znajduje się w odległości ok. 11 km od Morza Bałtyckiego. Bliskość wybrzeża, wiele atrakcji i dobrze rozwinięta baza noclegowa w Koszalinie sprawiają, że miasto jest często odwiedzane przez turystów. Mogą oni skorzystać z bogatej oferty hoteli, apartamentów czy pokoi gościnnych. Aktualne promocje i wiele przydatnych informacji dotyczących zakwaterowania w mieście można znaleźć w internecie.

We wschodniej części Koszalina znajduje się Góra Chełmska, czyli wał morenowy, którego najwyższe wzgórze Krzyżanka wznosi się na wysokość 136,2 m n.p.m. W starożytności była miejscem kultu pogańskiego, natomiast od wczesnego średniowiecza do czasów reformacji luterańskiej zmieniła się w miejsce kultu chrześcijańskiego. W XX wieku za sprawą budowy nowego Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej ponownie stała się celem pielgrzymek chrześcijańskich. Obecnie góra jest także terenem rekreacyjnym. Na szczycie znajduje się zbudowana w 1888 r. wieża widokowa o wysokości 31,5 m. Została udostępniona dla zwiedzających, a zobaczyć z niej można piękną panoramę Koszalina i okolic. Na piechurów czeka tam wiele ścieżek spacerowych i węzeł znakowanych szlaków turystycznych. Aktywni mogą spędzić czas w parku linowym lub na stadionie sportowym. Miłośnicy historii zobaczą kilka ciekawych pomników. U podnóża wzgórza stoi ogromny granitowy głaz z krzyżem i orłem w koronie upamiętniający powstańców listopadowych. Przy bramie, która prowadzi na górę oraz przy kaplicy umieszczono pomniki Jana Pawła II na pamiątkę jego pobytu w sanktuarium. W 2011 roku powstał pomnik poświęcony prezydentom odwiedzającym Górę Chełmską – Ryszardowi Kaczorowskiemu i Lechowi Kaczyńskiemu. Góra stanowi zatem wspaniały obszar do rekreacji i wypoczynku zarówno dla turystów, jak i mieszkańców.


Trasy rowerowe w Gąskach

Wypoczynek nad polskim morzem kojarzy się większości osób z błogim lenistwem na plaży, urozmaiconym, co najwyżej, moczeniem się w raczej chłodnych wodach Bałtyku. A przecież nadmorskie miejscowości dają możliwości dużo większych wrażeń niż przekręcanie się z pleców na brzuch, bądź też odwrotne. Można na przykład wybrać się nad morze z rowerem (lub też wypożyczyć go na miejscu – niemal we wszystkich miejscowościach działa, chociaż jedna wypożyczalnia rowerów) i aktywnie spędzić urlop, poznając przy okazji moc ciekawych miejsc, znajdujących się w zasięgu wycieczki rowerowej. Jeśli zdecydujemy się na takie spędzenie wczasów, warto dobrze wybrać bazę wypadową, tak aby mieć sporo możliwych tras do wyboru. Dobrym miejscem pod tym względem są na pewno Gąski, wioska leżąca około 10 km na zachód od Mielna.

Gąski poza sporą liczbą ciekawych tras, na które można stąd wyruszyć, dysponują też kilkoma wypożyczalniami sprzętu rowerowego. Ponadto kwatery czy pokoje w Gąskach (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,gaski,0.html) są tańszą alternatywą dla dość drogich kwater w bardziej znanym Mielnie.

Oto przykładowe możliwości tras, na które wyruszyć można z Gąsek.

Wyruszamy kierując się na wschód, po drodze mijamy Sarbinowo, Chłopy, Mielenko, Mielno. W Mielnie odbijamy na południe, jedziemy przez takie miejscowości jak: Strzeżenicę, Mścicie, Stoisław, następnie odbijamy lekko na zachód, jedziemy przez Dobre, Dobre Małe, Popowo i Wierzchomino. Tu zaczynamy jechać w kierunku północnym, mijając po drodze Dobrzycę, Ujazd, Borkowice, Śmiechów, Kładno, Pleśnię i znowu jesteśmy w Gąskach. Trasa ma długość około 45 km, jest trasą łatwą, prowadzi w całości przez drogi asfaltowe bądź żwirowe.

Trasę tę można wydłużyć, to znaczy będąc w Strzeżenicy, nie odbić na zachód, a pojechać dalej na południe, przez miejscowości: Mścice, Stare Bielice, Tatów – i tu dopiero zacząć kierować się na zachód, przez Gniazdowo, Cieszyn, Parnowo, Wierzchomino, Dobrzyce, Strzepowo, Strachomino. W Strachominie należy zacząć kierować się na północ przez Łopienicę, Łasin Koszaliński, a dalej już zgodnie z wcześniejszą trasą. Ta trasa ma długość 71 km i jest trochę trudniejsza. Prowadzi zarówno przez drogi utwardzone, jak i nie utwardzone.


Podhalański klimat w Kościelisku

Kto z nas nie słyszał o zachwycających atrakcjach dostępnych w województwie małopolskim, które tylko czekają na przybyłych w te rejony turystów. Znajdzie się tu coś zarówno dla amatorów nadzwyczajnych widoków, czystego powietrza, osób kochających góry, jak i dla tych, którzy pragną zwiedzić kilka ciekawych miejsc w tych okolicach. Wybierając się do Kościeliska z pewnością będziemy mieć okazję poczuć jedyny w swoim rodzaju, podhalański klimat. Dzięki dużej ilości turystycznych serwisów każdy ma możliwość w szybki i niezwykle przejrzysty sposób odnaleźć noclegi w Kościelisku na każdą kieszeń. Przygotowane tam oferty są na bardzo zróżnicowanym poziomie.

Kościelisko bez wątpienia jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w tym rejonie Polski. Tu można poczuć, czym tak naprawdę jest halny! Istnieje możliwość wpatrywania się godzinami w Giewont, który jest tu niezwykle widoczny lub też można posłuchać prawdziwej góralskiej muzyki na żywo. Ta niezwykle malownicza wioska łączy Tatry oraz powiązaną z nimi rekreację oraz turystykę, a także wciąż pełną życia tutejszą kulturę. W miejscu tym podziwiać możemy wspaniałe, klimatyczne domostwa, w których jeszcze po dziś dzień widoczna jest atmosfera i klimat dawnych lat. Mieszkający tu ludzie nadal trudnią się tworzeniem i wyszywaniem wspaniałych góralskich strojów w postaci chociażby: spódnic, gorsetów, koszul. W ich warsztatach powstają natomiast jedyne w swoim rodzaju kuchenne krzesła, czy też drewniane kredensy. Nieważne czy tworzą ubiór czy też wspaniałe meble, we wszystko, co robią wkładają całe swoje serce i na każdym kroku starają się przemycić, choć trochę z kultury i tradycji tego regionu. W miejscu tym z pewnością też znajdziemy coś dla siebie, jeśli chodzi o strefę kulinarną. Funkcjonuje tu bowiem wiele wspaniałych restauracji, gdzie każdy z właścicieli będzie nas chciał ugościć w możliwie jak najlepszy sposób. Będziemy mogli skosztować nie tylko wspaniałych regionalnych potraw, ale także z pewnością znajdziemy tez w okolicy kilka miejsc, w których zjemy prawdziwy domowy obiad. Wybierając się w te rejony w sezonie zimowym będziemy mogli skorzystać także z niebywałej atrakcji, jaką jest kulig. Z pewnością dostarczy on nie małej dawki radości, nie tylko najmłodszym.


Rezerwat Słone Łąki

Władysławowo – miasto położone na Pobrzeżu Gdańskim pomiędzy Morzem Bałtyckim i Zatoką Pucką. Historycznie związane z królem Władysławem IV, który w latach 1635 i 1636 wybudował, w niedalekiej odległości od istniejącego na tych terenach portu rybackiego zwanego wówczas Wielką Wsią, dwa forty wojenne w celu umocnienia pozycji Polski nad Bałtykiem. Powstałej twierdzy nadano nazwę Władysławowo. Prawa miejskie Władysławowo otrzymało dopiero 1 stycznia 2015 roku; do tego czasu funkcjonowała gmina Władysławowo, w skład której wchodziła wspomniana już Wielka Wieś, Hallerowo (wybudowane na cześć generała Józefa Hallera w 1920 roku) oraz osada przyportowa. Dziś Władysławowo to malowniczo położona miejscowość letniskowa, przyciągająca turystów piękną, szeroką plażą, klifowym wybrzeżem, czystym powietrzem, bogatym w jod, dobrze rozwiniętą bazą noclegową (szczegóły) i gastronomiczną oraz licznymi atrakcjami.

Osobom, szczególnie zainteresowanym przyrodą polecam Rezerwat Słone Łąki (szczegóły), położony w dzielnicy Szotland. Jest to rezerwat florystyczny o powierzchni niemal 28 hektarów, utworzony w 1999 roku na terenie Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Celem powstania rezerwatu jest ochrona łąk słonych (halofilnych), występujących w Zatoce Puckiej wewnętrznej (Zalewie Puckim), między Władysławowem a Swarzewem. Zasolenie tego terenu powstało w wyniku spiętrzania wód Zatoki po sztormach. Wśród chronionych gatunków słonorośli rzadko występujących w Polsce znajdują się aster solny, ostrzew spłaszczony i rudy, mlecznik nadmorski, muchotrzew solniskowy, świbka morska, sit Gerarda. Rezerwat jest także ostoją dla ptaków wodnych, które chętnie zimują w płytkich wodach Zatoki (łabędzie, ohary, świstuny, pliszki, czaple, biegusy i inne). Rezerwat można oglądać w bardzo wygodnej kładki, przy której znajdują się tablice informacyjne, przedstawiające florę i faunę tego miejsca. Najpiękniejszy widok ukazuje się przy końcu kładki, gdy przed sobą mamy „morze” łąk, wysuniętych w głąb wód Zatoki. Do tego jasne obłoki, odbijające się w wodzie, zachód słońca, uwydatniający ciepłe barwy traw, i ciche odgłosy przyrody… Czego chcieć więcej?